
CHRZTY
W niedziele 12:30 (po uprzednim zgłoszeniu w biurze)
ŚLUBY
W soboty do godz 15.00. Zgłaszać się przynajmniej sześć miesięcy przed terminem. (Konieczne dokumenty: Metryka chrztu i bierzmowania).
CHORZY
Chorych zgłaszać w nagłych wypadkach o każdej porze. Telefon: 523-6368.
Wszystkich chorych odwiedzamy w pierwszy piątek miesiąca.
ORGANIZACJE KOŚCIELNE
Świecka Rodzina Franciszkańska
Towarzystwo Żywego Różańca
Towarzystwo Św. Anny
Milicja Niepokalanej
Kolektorzy
Lektorzy
Ministranci
Chór Młodzieżowy "Jutrzenka"
Parafialny Chór Dorosłych
Zespoły taneczne
BIURO PARAFIALNE
Od wtorku do piątku:
Na zbiegu ulic Gascon i Hochelaga w montrealskiej dzielnicy Frontenac znajduje
się piękny kościółek pod wezwaniem M.B. Częstochowskiej. Z uwagi na swoje
piękno i oryginalność wnętrza zaliczany jest do czterech kościołów w Montrealu,
które koniecznie trzeba zobaczyć. Nas interesuje on szczególnie, gdyż jest
to siedziba najstarszej polskiej parafii w tej metropolii oraz mieści się
tu zarząd Kustodii Kanadyjskiej OO. Franciszkanów
Konwentualnych.
Historia powstania
parafii zaczyna się wraz z przybyciem do Montrealu ks. B. Szalamasa w 1907
roku. Miał on za zadanie opiekować się emigrantami polskimi, litewskimi
oraz Rusinami zamieszkałymi na terenie tego rozległego miasta. Początkowo
zawiązana przez niego wspólnota nie miała własnego kościoła. Nabożeństwa
odprawiane były w kościele francuskim p.w. św. Wincentego a Paulo przy
ulicy St. Catherine East. Pierwszy opiekun po roku pracy opuścił Montreal.
Nastpiły przejściowe trudności. Kolejni księża zmieniali się często. Między
innymi byli to: ks. Stanisław Chalupka, który z racji podeszłego wieku
nie mógł wiele zdziała oraz jego następca, ksiądz francuski Geaffrion -
"tymczasowo naznaczony dla Polaków". Jednakże życie polskiej wspólnoty
bez polskiego księdza nie było dobre. Nie brakowało wewnętrznych niesnasek
co groziło rozwiązaniem tej kiełkującej parafii.
Udaną próbę
ratowania parafii podjął belgijski zakonnik - Redemptorysta - o. E. Vrygaeds.
Pomogła mu w tym poprawa sytuacji gospodarczej w Kandzie. Wielu emigrantów
polskich zakładało własne warsztaty rzemieślnicze i otwierało sklepy. Wzrost
dobrobytu przyczynił się do lepszego samopoczucia Polonii Montrealskiej,
która stale powiększała się.
W roku 1915
opiekę duchową nad Polakami w Montrealu obejmuje zakon OO. Franciszkanów
Konwentualnych z Ameryki. Kierownictwo duchowe roztacza nad wspólnotą o.
Franciszek Pyznar. Wspólnota się powiększyła - zakupiono działkę przy ul.
Montgomery pod budowę nowego kościoła. Pozwolenia na budowę udzielił w
1916 arcybiskup Montrealu. Po wielu perypetiach związanych z zapewnieniem
finansowego zaplecza kosztów budowy i urządzenia kościoła, dnia 27 maja
1917 roku uroczyście poświęcono nową świątynię - pierwszą polską świątynię
w Montrealu. Od tej daty liczy się również historia właściwa parafii M.
B. Częstochowskiej.
Około 1922 roku
o. Pyznar wrócił do Polski. Znów pojawiły się trudności personalne - następowały
bardzo szybkie zmiany proboszczów. W końcu doprowadzono do objęcia duszpasterstwa
Polaków przez Franciszkanów polskiej Prowincji Franciszkanów w Ameryce.
Stało się to w listopadzie 1930 roku w wyniku propozycji Arcybiskupa Montrealu
mgr. Gauthier.
Z chwilą przekazania
prawnego polskiej parafii Franciszkanom rozpoczął się nowy okres w jej
życiu. Pierwszy proboszcz, o. Bernard Kazimierczak ostro zabrał się do
pracy. Pierwszy okres, od 1930 do 1932 roku to według niego "okres walki".
Przyszło mu bowiem stawić czoło kryzysowi jaki stał się udziałem całego
państwa. Również w parafii z tego powodu nie brakowało różnych niesnasek.
Choć parafia
istniała już 25 lat jej kanonicznej erekcji dokonano dopiero 11 września
1933 roku dekretem Arcybiskupa mgr. George Gauthier. Tym samym dekretem
powołano do życia drugą polską parafię Świętej Trójcy.
W parafii o.
Bernard działał bardzo dynamicznie. Doprowadził do ugody z Komitetem parafialnym,
prowadził wiele akcji charytatywnych, misyjnych jak też i ogólnych prac
mających na celu dobro parafii. Tak prowadząc parafię doprowadził do dzieła
wielkiego - do budowy nowego kościoła, który miał zostać chlubą Polonii
Montrealskiej. Pierwsze kroki poczynione zostały w cięzkich dla Europy
czasach II Wojny Światowej. W 1944 roku proboszcz zaczyna przekonywać ludzi
o potrzebie postawienia nowego kościoła i zebrania odpowiednich ku temu
funduszy na zakup ziemi a następnie na samą budowę i wewnęrzne ozdobienie
świątyni. Apel mimo różnych nastawień przyniósł pozytywne skutki jeśli
weźmie się pod uwagę, że stan konta w końcu 1944 roku wynosił 12,600$ -
co było jak na owe czasy dość dużą sumą. Dalsza zbiórka była na tyle owocna,
że pozwoliła w 1946 roku na rozpoczęcie budowy, która posuwała się w szybkim
tempie. Dnia 9 czerwca 1946 roku w dzień Zielonych Świątek odbył się akt
poświęcenia ziemi i wmurowania kamienia węgielnego, którego dokonał ks.
bp Whealn w asyście licznie zebranego duchowieństwa i wiernych.
Dalsze prace
postępowały podobnie jak przy analogicznych budowlach. Gdy kościół stanął
jako budynek, rozpoczął się okres upiększania jego wnętrza. Początkowo
nie miano żadnych planów co do wystroju wityni. Z czasem jednak, po nawiązaniu
kontaktów z ówczesnymi artystami rozpoczęto prace, które nadały kościołowi
rangę unikatu na skalę całej Ameryki Północnej.
Najpierw powstał
ręcznie kuty w betonie sufit - dzieło włoskiego artysty-malarza Ajello
Sebastiano. Można w tym dziele sztuki odkryć całe bogactwo kunsztu symboli
wczeso-chrześcijańskich oraz symboli właściwych ściśle kulturze polskiej
oraz franciszkanom.
Równolegle z
pracami przy suficie rozpoczyna swoje dzieło artysta-malarz Stefan Kątski
- Polak. Spod jego rąk wychodzą piękne, malowane w żywych barwach polichromie
w prezbiterium oraz na bocznych ścianach nawy głównej. W prezbiterium tematami
obarzów są sceny z życia Chrystusa oraz Matki Boskiej. Na ścianach zaś
znajdują się po prawej stronie sceny z historii Polski a po lewej - sceny
z życia św. Franciszka z Asyżu.
Po zakończeniu
malowania Stefan Kątski kontynuował pracę dalej, tym razem przy nowym ołtarzu,
ambonie, balaskach oraz ołtarzach bocznych. Tym razem technika, którą się
posługiwał była rzeczywiście unikalna jak na tereny Kanady. Były to tzw.
"kurdybany", obrazy powstałe na skórze wytłaczanej. W połączeniu ze szlachetnymi
gatunkami drzew użytych do stworzenia wymienionych obiektów, dało to niesamowity
efekt, będący prawdziwym dziełem sztuki.
Wnętrze kościoła
wzbogacono jeszcze o rzeźby świętych, które tworzone były przez różnych
artystów, głównie pochodzenia polskiego. Dla dodania całości właściwego
uroku zainstalowano witraże w oknach, które wykonane zostały z kolorowego
szkła we Francji.
Dokonywano również
wielu innych upiększeń, które stworzyły ten unikalny wystrój jakim dzisiaj
parafia może się poszczycić.
Jednym z nieprzyjemnych
momentów trwania prac przy wystroju wnętrza, które trwały od 1947 do 1955
roku, była kradzież obrazu Matki Boskiej Królowej Polski z głównego ołtarza.
Wizerunek ten, kopia obrazu M.B. Częstochowskiej, ozdobiony drogocennymi
kamieniami, padł łupem niewykrytych nigdy złodziei w nocy z 16 na 17 czerwca
1955 roku. Całą Polonię spowiła żałoba. Ten fakt spowodował również depresję
proboszcza parafii o. Bernarda. Niedługo po tym wydarzeniu odszedł on po
wieczną nagrodę do Pana w dniu 1 września 1955 roku.
Następnym proboszczem
został o. Fryderyk Bałdyga. On również, jak i jego poprzednik prowadził
parafię z werwą. Właściwie wszystkie prace przy kościele zostały wykonane;
wystarczyło teraz skupić się na pracy budowania świątyni w sercach wiernych,
których przybywało z każdym rokiem coraz więcej. Ta praca kontynuowana
była przez kolejnych proboszczów:
o. Łucjana Królikowski 1964-1966
o. Ryszarda Gruza 1966-1968
o. Jana Bambol 1968-1972
o. Rajnera Ziemski 1972-1974
Dania 24 września
1974 roku utoworzono Kustodię Kanadyjską św. Maksymiliana Kolbe. Pracę
wśród Polonii objęli polscy franciszkanie.
Proboszczowie w kolejnych latach:
o. Szymon Grodzki 1974-1981
o. Jrzy Naglewski 1981-1989
o. Krzysztof Cybulski 1989-1992
o. Marek Ignaszewski 1992-1995
o. Krzysztof Cybulski 1995-2003
o. Wacław Sokołowski 2003-
Taki jest krótki
obraz historii i współczesności parafii M.B. Częstochowskiej. Można w nim
zauważyć, że parafia zawsze była i jest swoistym centrum życia Polonii
montrealskiej. Tak chyba już zostanie, gdyż chociaż w Montrealu są cztery
polskie parafie i jeden ośrodek mszalny dla Polaków, to jednak Polonia
czuje ciągły sentyment do swojej "bazyliki", która nie tylko przez swoje
piękno, ale również przez postawę tych, którzy przyczynili się do jej budowy
i przyczyniają się do jej rozwoju, jest symbolem wspólnoty Polaków na obczyźnie.